Relacje ze spotkań

Spotkanie klubowe 16 czerwca 2018

Właściwie spotkanie rozpoczęło się już 15 czerwca w pensjonacie pp. Krukowskich w Rakowcu. Ta część spotkania to towarzyska kolacja i dla wielu osób także nocleg.
Sympatycznie, jak zawsze smacznie, w pięknej sali.
Następny dzień rozpoczął się w audytorium Kwidzyńskiego Centrum Kultury, gdzie właściwie zawsze wysłuchujemy referatów przygotowywanych przez prelegentów. Ale tym razem referaty przewidziane były na nieco późniejszy termin bo najpierw wyruszyliśmy w podróż autokarową po mieście w celu zilustrowania późniejszego tematu tzn. budowli neogotyckich. Temat omawiał licencjonowany przewodnik p. Adam Nosko. Z dużą znajomością tematu, ze swadą. Większość uczestników tej wycieczki znała Kwidzyn, a jednak okazało się, że przyjemnie jest zobaczyć kolejny raz obiekty, poznać ich konstrukcję, może kolejny raz, może dopiero pierwszy.
Szczególnie istotne było wskazanie różnic między gotykiem a neogotykiem. Także zauważenie renowacji wielu obiektów i radość z przypomnienia sobie miejsc z naszego tu pobytu w poprzednich latach. Nowe funkcje społeczne przypisane starym budynkom.
Powrót do sali konferencyjnej był kontynuacją tematu. Krystyna Gromek omówiła historyczne podłoże wzniesienia, w krótkim przedziale czasu, tak wielu budynków pokrytych czerwoną cegłą klinkierową. Zarówno Kwidzyn jak i inne miasta Prus wschodnich zawdzięczają swój kształt i koloryt środkom z kontrybucji francuskiej po wojnie z Prusami. Pan Piotr Widz dyrektor biblioteki miejsko-powiatowej omówił temat historii budowli neogotyckich uzupełniając zagadnienie starannie dobranymi ilustracjami.
Po krótkiej przerwie następny temat dzisiejszego spotkania: Promocja książki „Naprawdę trzeba było coś zrobić. Z Jackiem Taylorem rozmawia Anna Machcewicz”. Ten temat interesował wszystkich zebranych szczególnie. Bo Jacek Taylor to nie tylko nasz szkolny kolega z Liceum Ogólnokształcącego w Kwidzynie, ale polityk, o którym często słyszymy w wypowiedziach telewizyjnych, w materiałach publicystycznych. Mieliśmy nadzieję na rozmowę z Nim, na usłyszenie Jego zdania na temat przeszłych lat ale i obecnych wydarzeń. I nadzieja ta spełniła się, bo Jacek mówił o faktach, w których znalazł się także On sam. O ludziach, którzy już odeszli ale byli twórcami tamtej i obecnej rzeczywistości. Ponieważ mówi lekko czasami ironizując słuchało się Go z ogromnym zainteresowaniem i z nadzieją, że dalsze lata przyniosą równie rzetelne wspomnienia z czasów obecnych.

Krystyna Gromek


Jubileuszowe spotkanie Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej – 2017

09.06.2017.

Tegoroczne spotkanie rozpoczynam od tekstu powitania klubowiczów licznie zgromadzonych w Sali audytoryjnej Kwidzyńskiego Centrum Kultury w Kwidzynie.
Zresztą, jak zawsze.

Witam serdecznie wszystkich obecnych na dzisiejszym spotkaniu. Jakże ważnym. Bo w naszych zwyczajach zwykło się szczególnie akcentować okrągłe lub półokrągłe rocznice. A tym razem przypada 15 rocznica istnienia i funkcjo-nowania Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej. Dużo to czy mało?
Zważywszy na okrągłe rocznice urodzin większości naszych członków to jednak sporo. Więc tylko gratulacje dla wszystkich, że mają ochotę i dość sił by się wza-jemnie spotykać i cieszyć z tych spotkań.
Temat dzisiejszego spotkania nawiązuje do faktu, że na terenie Kwidzyna i w okolicach znajduje się parę stadnin koni.
Powinnam w tym miejscu powiedzieć: „Koń jaki jest każdy widzi”
Tak uważał ksiądz Benedykt Chmielowski w 1745, redagując hasło do pierwszej polskiej encyklopedii „Nowe Ateny”.
Z tym widzeniem tu i teraz trochę ciężko, bo trudno byłoby wprowadzić konie na salę konferencyjną. Ale za chwilę dowiemy się jaki koń jest, bo tę wiedzę przeka-żą nam prelegenci.
Nieco zapoznając się z tematem dowiedziałam się, że koń nie lubi jak się go za-chodzi od tyłu, czyli od zadu. Może wtedy po prostu kopnąć natręta. Więc chcąc nawiązać najpierw kontakt z koniem należy spojrzeć na uszy zwierzęcia, bo po-dobno, kiedy ma je położone po sobie – jest zły. I jeszcze coś. Koń nie przepada, podobnie jak kobieta, poklepywania po pośladkach.
Tyle się dowiedziałam o koniach. Reszta należy do prelegentów.
A wieczorem, dzisiaj wieczorem możemy popatrzeć na stadninę koni Zygmunta Krukowskiego.
Kolejny punkt programu to elementy sprawozdania dotyczącego Miasta, wygło-szone przez Andrzeja Krzysztofiaka burmistrza Kwidzyna.
A już następne słowa należały do „koniarzy .
Referat I : Stadnina Koni Miłosna dziś – Jacek Goszczyński
Referat II: Historia hodowli koni -prof. Zbigniew Jaworski
Referat III: Hodowla koni zimnokrwistych i sportowych- Adam Jonczyk
Jacek Goszczyński przedstawił historię hodowli w Kwidzynie. Decyzją króla pru-skiego, w roku 1788 założono stadninę ogierów. Była zlokalizowana w mieście, w pobliżu zamku. W roku 1910 przeniesiono hodowlę do wybudowanego dużego ośrodka w Miłosnej. Dużą część referatu autor poświęcił osiągnięciom sporto-wym masztalerzy zakładu treningowego stadniny i później zawodników klubu LKS Nadwiślanin Kwidzyn. Inicjatorem tej działalności był przedwojenny in-struktor grudziądzkiego Centrum Wyszkolenia Kawalerii – mjr Leon Kon. Pracę szkoleniową prowadził z niezwykłą fachowością i dokładnością. Na ten temat funkcjonuje wiele anegdot. W 1949r na stadionie miejskim w Kwidzynie odbyły się pierwsze zawody konne z udziałem masztalerzy miejscowych oraz sąsiedniego stada w Starogardzie Gdańskim. Klub Nadwiślanin osiągnął znaczącą pozycję w Polsce. Na olimpiadzie w Rzymie w 1960 r startowali: Marian Babirecki, który zajął 8 miejsce i Andrzej Orłoś -17 miejsce w najbardziej elitarnej konkurencji -Wszechstronnym Konkursie Konia Wierzchowego (WKKW). W roku 1965, w Mistrzostwach Polski juniorów w skokach, Jacek Goszczyński (nasz prelegent) zdobył pierwszy dla Kwidzyna medal w tej konkurencji, a na Mistrzostwach Eu-ropy w Moskwie Marian Babiercki na koniu Volta zdobywa dla Polski złoty me-dal. Na olimpiadzie w Moskwie w roku 1980 Polskę reprezentowało po trzech kwidzyniaków – zawodników i koni: Daniluk na Lnie, Hartman na Nortonie (srebrny medal drużynowo w skokach) i Zagor na Heliosie. A w roku 1992 w Barcelonie starował Jacek Krukowski na Ibisie
Dyskusja rozwijała się po każdym referacie. Miała charakter pytań do prelegen-tów.
Powiem, właściwie w swoim imieniu, jako słuchaczki, i także na podstawie pytań kierowanych do Pana Jacka. Jacek mówił do nas jako swoich koleżanek i kole-gów z Liceum Ogólnokształcącego w Kwidzynie. Obdarzony poczuciem humoru i mówiący ze swadą, prawdziwie zainteresował słuchaczy. No, i ubolewał nad fak-tem, że nie zaproponowałam Mu, by przyprowadził konia na to spotkanie. Bo przecież taka możliwość sprawiłaby jeszcze większe zainteresowanie tematem. A tak, pan Jacek pokazywał na fragmentach swego ciała jakie są różnice między każdym z nas a właśnie koniem. Naturalnie chodziło o anatomię. Bo koń nie ma nóg a wszystkie odnóża są ukształtowane jak ludzkie ręce. No, więc szkoda, że koń nie przybył.
Jacek Goszczyński przypomniał też (bo przecież każdy ze słuchaczy z tym się ze-tknął) nazwy ubarwienia koni. Są 3 umaszczenia (maści) podstawowe:
-Maść kasztanowata (cisawa): żółtaworuda lub rudobrązowa sierść, grzywa i ogon w tym samym odcieniu lub jaśniejsze, kończyny bez czarnego podpalania.
-maść kara: całkowicie czarna.
-maść gniada: sierść brązowa od jasnej do brunatnej i prawie czarnej, grzywa, ogon i dolne odcinki kończyn – czarne.
Obok maści podstawowych wymienić należy maść „bułaną”, wspomnaną w tek-stach popularnych piosenek: kłoda (korpus) oraz szyja rozjaśnione do jasnego brązu, głowa i nogi ciemniejsze. Występuje pręgowanie na nogach oraz grzbiecie, a grzywa i ogon najczęściej są dwukolorowe. Miłośnicy koni i fachowcy wyróż-niają wiele innych określeń maści i białych plam w różnych miejscach ciała konia, nazywanych odmianami takich jak: skarpetka, koronka, pończoszka –na nodze konia, gwiazdka, strzałka – na pysku i in.

Referat prof. Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego Zbigniewa Jaworskie-go był akademickim wykładem ilustrowanym zdjęciami i bogatym materiałem poznawczym dotyczącym nie tylko samego konia jako tematu, ale jego posado-wieniu w życiu człowieka, narodów, historii świata historii wojen i przydatności tego zwierzęcia w gospodarce.
Koń został udomowiony przez człowieka 3,5 – do 5 tyś lat pne. w stepach Ka-zachstanu a jego przodkami są koń Przewalskiego i tarpan. Wywodzą się z nich rasy koni gorąco krwistych. W Europie północnej ok. 1,5 tys. lat pne udomo-wiono konia leśnego, z którego wywodzą się rasy typu zimnokrwistego. Obecnie prawie wszystkie z 21 współczesnych ras hodowlanych pochodzą od dwóch linii – arabskiej i turkmeńskiej.

Kolejny temat dotyczył rasy koni tzw. sztumskich.
Referat zaprezentował lekarz weterynarii Adam Jończyk – wieloletni kierownik Zakładu Treningowego w Kwidzynie, wybitny znawca rodowodów konia, oraz autor książki na ten temat, która została podarowana uczestnikom spotkania.
Rasa Sztum należy do typu zimnokrwistych. Konie zimnokrwiste to konie silne i masywne, wyróżniające się spokojnym temperamentem i potężną budową. Konie sztumskie są dumą TRW Miłosna. Pieszczotliwie zwane „grubasami”, są świetnie rozpoznawalne dzięki swojemu wyglądowi. Masywna budowa, blond grzywy, ogony i łagodne usposobienie. Dziś, podobnie jak przed wiekami, konie sztum-skie są ciągle wykorzystywane użytkowo jako konie pociągowe, do pracy w rol-nictwie i transporcie leśnym. Na ziemiach polskich ten typ zaczął być formowany przez Zakon Krzyżacki. Rasa sztumska wyhodowana została w XIX wieku na bazie krzyżówki koni rodzimych z ardeńskimi. Są najcięższymi końmi występują-cymi w Polsce. Na podtrzymanie tej rasy zabezpieczane są fundusze z Unii Euro-pejskiej.
Jestem zdania, że prezentowane tematy, związane z popularnym zagadnieniem w Kwidzynie i w jego okolicach okazał się zagadnieniem ciekawym, wartościowym.

Spotkanie zakończył starannie przygotowany lunch.
Anna Różycka i ja zostałyśmy obdarowane wiązankami kwiatów wręczonymi przez Burmistrza Miasta. Wszak to 15 lecie Klubu, i nas w roli szefów kapituły.
15 lat- dużo to czy mało?
A wieczorem, jak zwykle, spotkanie u pp. Janki i Zygmunta Krukowskich – rodziców olimpijczyka – Jacka, w ich dworku w Rakowcu na kolacji, na roz-mowach przyjaciół.

Krystyna Gromek


Sprawozdanie ze spotkania Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej- 2016

17-18 06. 2016

Tegoroczne spotkanie jest właściwie dwu dniowe. Na ubiegłorocznym, Anna Różycka zaproponowała, byśmy spotkali się dzień przed oficjalnymi uroczystościami w posiadłości pp. Krukowskich. Celem tego piątkowego spotkania było, byśmy mieli czas na rozmowy, na bycie ze sobą. Osobiście nie byłam fanką tego pomysłu, bo postrzegam od jakiegoś czasu, że wraz z upływem lat coraz trudniej jest namówić się na jakiekolwiek wyjścia, wycieczki. Ale stało się inaczej. Chociaż i tak niektóre osoby nie dotarły do Rakowca, gdzie byliśmy zaproszeni przez Jankę i Zygmunta Krukowskich.
Czemu niektórych osób zabrakło? Bo w piątek 17 czerwca był pogodowo bardzo trudny dzień: deszcz, wichury, mgła. Nie dało się dojechać samochodami nie dawało się namówić samego siebie na tak trudną wyprawę. Ale po przyjeździe do Rakowca, okazało się, że jest nas 25 osób i nawet są gospodarze, którzy przebywając w Inowrocławiu w sanatorium, wzięli na dwa dni przepustkę by pobyć z nami, a przede wszystkim przygotować nam elegancki pobyt. I to tyle na ten dzień, który mimo nieprzyjaznej pogody okazał się wartościowym spotkaniem. Szczególnie dlatego, że kolorytu spotkania dodawali nasi trzej koledzy – absolwenci z roczników z początku lat 1950.

18.06. sobota – Dni Kwidzyna. Na sali w Kwidzyńskim Centrum Kultury …. tłum słuchaczy z Klubu i mieszkańców Prabut. Pod nieobecność burmistrza Andrzeja Krzysztofiaka i Grażyny Krzysztofiak spotkanie prowadził zastępca burmistrza p. Piotr Halagiera oraz dyr. Biblioteki Miejskiej i Powiatowej p. Piotr Widz.
Tradycyjnie, niestety, pierwszy temat to pożegnanie klubowiczów, którzy już w tym roku opuścili nas na zawsze: Prof. Mieczysław Jankiewicz – członek Kapituły Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej oraz p. Leszek Strzała.
Temat ten spowodował, że należało przystąpić do uzupełnienia składu Kapituły. Przez aklamację, na to stanowisko, wybrany został prof. Marian Szarmach – pracownik naukowy UMK w Toruniu (obecnie na emeryturze). Nasz szkolny kolega dał się poznać przez lata swojej pracy jako naukowiec rzetelny, erudyta. Znamy go od lat i radzi jesteśmy, że będzie nam towarzyszył w pracach Klubu.

Dwa tematy stanowiące główne zagadnienia spotkania to:
Referat „zasoby leśne dla gospodarki (badania Nadleśnictwa Kwidzyn)” prelegent: Adrian Wiśniowski (Nadleśnictwo Kwidzyn). Bardzo staranny wykład uzupełniony filmem pokazującym tereny leśne, także zwierzęta i ptaki na tym terenie. Z przyjemnością patrzyło się na zielone obszary, na szkółki leśne. Zdziwienie budziły informacje o zwierzętach, których prawie się w tych podmiejskich lasach nie spodziewaliśmy: lisy, wilki i watahy dzików. Prelegent mówił ze swadą i znajomością tematu co powodowało zainteresowanie słuchaczy.
Drugi temat dotyczył wykorzystania dróg wodnych. Referował temat dr hab. Adam Bolt z Politechniki Gdańskiej.
Obydwa tematy, starannie opracowane i podane są dla nas, byłych kwidzyniaków bardzo istotne. Wprawdzie wspominamy czas naszej młodości i pamiętamy gdzie chodziło się na spacery, na jagody, ale od tamtych czasów minęło wiele lat. I wprawdzie w sposób widoczny zmieniło się głównie miasto, ale dobrze jest zobaczyć zmiany przyrody, jej zagospodarowanie.

Szczególnie sympatyczny okazał się spacer po urządzonym przez Nadleśnictwo parku dendrologicznym w Miłosnej. Oprócz prezentacji okazów drzew, teren zagospodarowany jest w ten sposób, że może tu przyjść każdy mieszkaniec Kwidzyna, najlepiej z rodziną, na grilla, którego się rozpali samodzielnie, pobawi z dziećmi i pooddycha się leśnym powietrzem. Powszechne zainteresowanie wzbudzała naturalistyczna rzeźba z drewna. Jest wykonana (2015 r) w formule świątka i nadany jej został tytuł Król drzew. Autorem jest rzeźbiarz z Rakowca – Piotr Jakubowski.

Z przyjemnością pomyśleliśmy, że za rok spotkamy się z Miastem, ze sobą.

Do zobaczenia.

Krystyna Gromek


Sprawozdanie ze spotkania Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej- 20 czerwca 2015

Spotkanie  Klubu odbywało się  w Kwidzyńskim Centrum Kultury.

Jak zwykle zaczęło się od wzruszających wzajemnych przywitań przybyłych  kolegów( około 50 osób)  na dziedzińcu.

Część organizacyjną zaprezentowała Anna Różycka informując o bolesnych dla Klubowiczów pożegnaniach naszych Kolegów.
Temat sesji został opracowany przez dyrektora Biblioteki Publicznej w Kwidzynie p. Piotra Widza i dotyczył wielkiego przedsięwzięcia Urzędu Miejskiego, jakim jest przejęcie od PKP i adaptacja na placówkę kulturalną obiektu dworca kolejowego. Konkretnie ma to być rewitalizacja dworca kwidzyńskiego oraz przystosowania go do nowej funkcji – biblioteki miejsko-powiatowej.  Omówił to zagadnienie Burmistrz – Andrzej Krzysztofiak.
Dla wszystkich uczestników był to temat sentymentalny, bo w latach naszej młodości dworzec był znaczącą elementem funkcjonowania miasta i każdy wywoływał z pamięci jakieś związane z nim wspomnienia. Ale w obecnych czasach postęp techniczno – organizacyjny spowodował utratę przez dworce ich podstawowych funkcji. W skali całego kraju budynki dworcowe są przejmowane przez władze samorządowe. A jest to problem znaczący, gdyż wiele z nich posiada walory architektoniczne i uzyskało status zabytków kultury. Wystarczy przypomnieć, że sama nazwa „dworzec” wywodzi się od rosyjskiego „dworiec” – pałac. Rozwiązanie problemu stało się tematem badań naukowych, których część została zaprezentowana w trakcie naszego spotkania.

Zostały przedstawione dwa referaty:

  • „Przyszłość dworców kolejowych w Polsce” -Przebudowa polskich dworców kolejowych –referat  dr hab Daniela Załuskiego z Politechniki Gdańskiej
  • Problemy rewitalizacji dworców kolejowych – dr hab. Agnieszka Jaszczak (Uniwersytet Warmińsko Mazurski)

Obydwa referaty uzupełniane były wyświetlanym slajdami.

Temat pierwszy, opracowany bardzo szeroko, zwrócił uwagę słuchaczy na problemy  z funkcjonowaniem zabytkowych budynków pochodzących sprzed wielu lat i niestety będących w złym stanie.

Przy okazji omawiania tematów budowlanych i rewitalizacyjnych omówione zostały przykłady już wdrożone nowych funkcji pięknych i ważnych obiektów.

Ostatnim punktem spotkania było zwiedzanie tematycznej wystawy plenerowe zaprezentowanej w formie plansz przed dworcem PKP.

W wolnych wnioskach, Anna Różycka zaproponowała, by przyszłoroczne spotkanie klubowe  miało swą część towarzyską co pozwoliłoby na integrację klubowiczów.

XII Zjazd KMOKXII Zjazd KMOK


Sprawozdanie z XII spotkania członków Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej- 2014 r.

KMOK 2014

Kilka lat temu na spotkaniu Klubu zasygnalizowałam potrzebę poszerzenia naszej wiedzy o temat „Związek Pruski”. W 2010 roku KMOK złożył władzom miasta propozycję pozyskania i eksponowania kopii najważniejszego zachowanego dokumentu historycznego dotyczącego Kwidzyna- aktu założycielskiego Związku Pruskiego z 1440 roku. Jest on świadectwem zjawiska- ruchu społecznego polegającego na konsolidacji działań mieszkańców Pomorza Nadwiślańskiego, Pomorza Gdańskiego i Prus, w obronie przeciwko łamaniu prawa przez Zakon Krzyżacki, władający wówczas tymi ziemiami.

Stany pruskie postanowiły poprzez powołanie organizacji reprezentować interesy miast i rycerstwa, i całej społeczności. Decyzja o zawarciu Związku Pruskiego podjęta została na zjeździe w Elblągu 21 lutego 1440 roku, zjazd założycielski odbył się w Kwidzynie 13 i 14 marca 1440 roku. Pełnomocnicy większości miast i okręgów opieczętowali formalny akt utworzenia Związku Pruskiego, co skutkowało o nadaniu form organizacyjnych akcji opozycyjnej stanów pruskich. Istotę stowarzyszenia najlepiej oddaje nazwa, pod jaką występuje w historiografii niemieckiej- „Bund vor Gewalt”- Przymierze przeciw przemocy

Nie zamierzam szczegółowo przybliżać założeń dokumentu, bo zostały one przedstawione naukowo i rzetelnie w trakcie sesji naukowej, jednak ze względu na niezwykłą powagę aktu zacytuję fragment inwokacji:

W imię świętej i niepodzielnej Trójcy. Amen.
My, rycerze, giermkowie i miasta z okręgów ziemskich oraz miasta tej ziemi pruskiej poniżej podpisani oznajmiamy i oświadczamy otwarcie w niniejszym liście wobec wszystkich, którzy to widzieć lub czytać będą, że my dla pożytku i dobra ogółu, Bogu na chwałę, naszemu w. mistrzowi, jego zakonowi i krajowi dla czci oraz nam wszystkim dla dalszego bytu i powodzenia, po dobrym zastanowieniu się i po dobrze przemyślanej i dojrzałej radzie a ze zgodą, wiedzą i wolą naszego całego ogół rycerzy, giermków, mieszczan i mieszkańców, zapoczątkowaliśmy i założyliśmy przyjazne, stałe i mocne stowarzyszenie i [postanowiliśmy] razem pozostawać jeden przy prawie drugiego (…) Działy się i ukończone zostały te rzeczy w Kwidzynie, w najbliższy poniedziałek po niedzieli Iudica w poście, w roku Pana Naszego 1400 i czterdziestym.
Bogu dzięki. Amen.

Spotkanie klubowe połączone z sesją naukową odbyło się 21 czerwca 2014 w sali dawnego dormitorium na zamku kapituły kwidzyńskiej, uczestniczyło w nim około 80 osób. Wśród których byli:
poseł ziemi kwidzyńskiej Jerzy Kozdroń
wicestarosta powiatu kwidzyńskiego Andrzej Fortuna
burmistrzowie: Andrzej Krzysztofiak, Roman Bera
delegacje zaprzyjaźnionych miast: Gubina i Baru na Ukrainie
konserwator, opiekująca się dokumentem: Joanna Janowska z AP Toruń
członkowie Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
mieszkańcy Kwidzyna i miast sąsiednich

Najważniejszym „gościem” spotkania był oryginalny dokument założycielski. Zapisany jest w języku Mittelniederdeutsche. Dziś powiedzielibyśmy, że w „staro niemieckim”. Zapis na pergaminie, atramentem żelazowo- galusowym (dającym kolor brązowy). Na dokumencie przywieszone zostały pieczęcie, które wówczas były głównym środkiem uwierzytelniania dokumentów. Na pieczęciach odciśnięte są herby rodowe, rycerskie, także herby miast. W sumie dokument opieczętowało 53 przedstawicieli rycerstwa i 19 miast.

Dokument, przechowywany jest w Archiwum Państwowym w Toruniu.

Ponieważ jest to akt wielkiej historycznej wartości, uzyskanie do niego dostępu w jakiejkolwiek formie, wydawało się niemożliwym. Starania o jego wypożyczenie dla celów sesji kwidzyńskiej trwały kilka lat! I udało się

W klimatyzowanej gablocie, pod strażą, dokument przywieziony został na Zamek w Kwidzynie i tu udostępniono go gościom spotkania i mieszkańcom Miasta. Ogromna wartość tego wydarzenia, ogromne wzruszenie, że można zobaczyć dokument, prawdziwy i nie zniszczony, pochodzący sprzed ponad 570 lat.

Łatwo zauważyć, że przy pergaminie nie ma pieczęci Kwidzyna, łatwo doliczyć się, że dzisiejsza rocznica opieczętowania dokumentu nie jest okrągła. A jednak sesja odbyła się w Kwidzynie. Dlatego, że dokument swoją formę i tekst, opieczętowania uzyskał właśnie w Kwidzynie. Mieście wybranym przez stany pruskie. Termin naszego spotkania wiązał się z decyzjami aktualnymi wówczas tj nie tylko datą założenia Związku Pruskiego ale i drugim wydarzeniem, kiedy to w roku 1454 Związek wypowiedział posłuszeństwo Zakonowi i w imieniu wszystkich stanów wystąpił do króla polskiego o inkorporację ziem do Królestwa Polskiego.

28 maja 1454 roku przedstawiciele stanów złożyli na rynku toruńskim uroczystą przysięgę wieczystej wierności Królowi Polskiemu -Kazimierzowi Jagiellończykowi. W tej dacie -560 rocznica, już można doszukiwać się jakiejś „okrągłości”, do czego jesteśmy przyzwyczajani we wszelkiego rodzaju uroczystościach.

Również ten akt zasługuje na dosłowne przytoczenie:

My, panowie, szlachta, rycerze, mieszczanie i cała społeczność ziemi chełmińskiej przyrzekamy, ślubujemy i przysięgamy, że najjaśniejszego księcia pana Kazimierza, z Bożej łaski króla Polski etc., i jego następców, królów Królestwa Polskiego, przyjęliśmy i przyjmujemy na pana i dziedzica naszego i składamy hołd jego jasności i następcom jego, królom polskim. Wszelkie układy, zawarte i postanowione przez pełnomocnych ambasadorów ziem pruskich między jego jasnością a nami w Krakowie, mocno i nietykalnie, i wiernie, bez podstępu i oszustwa, wykluczywszy wszelkie pozory, zachować i dotrzymać [przyrzekamy], oraz nigdy nie łączyć się z Krzyżakami [panującymi] niegdyś w Prusiech, ani nie wchodzić z nimi w pakty, ani przymierza czy zapisy, lecz wymienionemu panu królowi i jego następcom, królom Królestwa Polskiego, na wieki wiernie pomagać majątkiem, radą, pomocą i przychylnością, tak nam dopomóż Bóg i ten święty krzyż.

Ci wszyscy, tutaj podpisani, z pełnym mandatem wszystkich innych miast świeckich w ziemiach pruskich istniejących złożyli przysięgę, (…) Miasta: (wymienione 7), ziemianie: (wymienionych 25), Ci są prałaci i biskupi ziem pruskich, którzy panu królowi etc. przysięgli dochować wierności etc. Pomezania: także Kasper, biskup pomezański, także Henryk, także Łukasz, kanonicy ze strony wymienionej kapituły pomezańskiej oraz swoim imieniem; (…) w mieście Toruniu pod rokiem 1454, we wtorek po św. Urbanie, itd., który był wtedy dniem krzyżowym.

Wykłady merytoryczne na sesji wygłosili:

„Geneza i działalność Związku Pruskiego” Prof. dr hab. Piotr Oliński UMK w Toruniu

„Zakon Krzyżacki w czasach Związku Pruskiego” dr Janusz Trupinda Muzeum Historyczne Miasta Gdańska

„Akt założycielski Związku Pruskiego w zbiorach Archiwum Państwowego w Toruniu” dr Dariusz Chyła

Sesję prowadziła dr Justyna Liguz -Kwidzyńskie Centrum Kultury

Gości przywitał Burmistrz Kwidzyna Andrzej Krzysztofiak, kilkakrotnie też zabierając głos. Obrady zakończyło wystąpienie Krystyny Gromek -przewodniczącej Kapituły Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej, która zwróciła uwagę na potrzebę kontynuowania ważnego przedsięwzięcia dla kultury i historii społeczności kwidzyńskiej i polskiej. Dla upowszechnienia wiedzy o wydarzeniach sprzed lat i dla jej utrwalenia. W tym celu należy sporządzić kopie fotograficzne dokumentu o wielkości 1 x 1, przetłumaczyć tekst na współczesny język niemiecki, (w języku polskim tekst istnieje), opracować graficznie plansze i udostępnić je w salach Urzędu Miasta szerokiej społeczności Kwidzyna i turystów.

Ostatnim punktem programu było wyświetlenie filmu ilustrującego sam dokument oraz miasto Kwidzyn.

W realizację filmu włączone było:
Archiwum Państwowe w Toruniu
Muzeum Okręgowe w Toruniu- Dom Eskenów
Muzeum Zamkowe w Malborku- Oddział w Kwidzynie
I Liceum Ogólnokształcące w Kwidzynie
Tereny Rekreacyjno Wypoczynkowe Miłosna
Biblioteka Miejsko- Powiatowa w Kwidzynie
Kwidzyńskie Centrum Kultury
TVP Gdańsk Agnieszka Oszczyk
Justyna Liguz

Film, omawiający wydarzenia, wskazał na niezwykłą spójność społeczności mieszkańców tamtych ziem, na ich zaangażowanie. Na wzajemną
SOLIDARNOŚĆ.
Film (15 min projekcji) przygotowany został bardzo rzetelnie, spójnie i zrozumiale. Cieszyła też obecność w nim uczniów Liceum Ogólnokształcącego.
Przecież naszego Liceum.
I teraz będziemy czekać na plansze dokumentu na ścianach sal reprezentacyjnych Urzędu Miasta.

Klubowicze, po zakończeniu oficjalnego spotkania, ustawili się na dziedzińcu Zamku Kwidzyńskiego do wspólnego zdjęcia (fot Aleksander Łubiński), które zamieszczamy.

XII Zjazd KMOK